Miodowe lata

Dobrze przechowywany, nawet otwarty miód zachowuje swe właściwości do 23 lat! A są one przeróżne i często zaskakują.

Miód i jego tajemnice

zlotymiod.jpgWiadomo, że miód składa się z fruktozy i glukozy, które to cukry są wyjątkowo łatwo przyswajane przez nasz organizm, stąd jest miód znakomitym środkiem odżywczym, który pomaga osobom wyczerpanym zarówno fizycznie (stanowi element diety większości sportowców), jak i psychicznie.
Nie wszyscy wiedzą, że miód działa przeciwzapalnie, wzmacniająco i detoksykacyjnie: proste cukry obniżają ryzyko szkodliwego działania używek – alkoholu, nikotyny czy kofeiny!

Dary miodu
Podawany dzieciom (powyżej 1 roku!) uodparnia je na choroby i prawdopodobnie przyspiesza rozwój umysłowy. Miód reguluje procesy trawienia i przemianę materii, obniża ciśnienie, pomaga w leczeniu wrzodów żołądka i dwunastnicy, ma działanie moczopędne, jest więc wskazany przy zapaleniu pęcherza czy kamicy nerkowej.lyzkamiodu.jpg
Jeszcze mniej osób, a szkoda, korzysta z niego przy chorobach skóry: czyrakach, ropniach, ale
i oparzeniach, a także przy zapaleniu spojówek. Acetylocholina występująca w miodzie zwiększa
z kolei wydolność mięśnia sercowego.
Skarb z przeszłości
Ludzie znają miód od przynajmniej 10 tysięcy lat. Wskazują na to przynajmniej malunki na ścianach jaskini odkrytej w pobliżu Walencji, przedstawiające nagie kobiety wybierające miód z gniazd dzikich pszczół. W starożytnym Egipcie miód był już szeroko rozpowszechniony i ceniony – nie tylko jako dodatek do ciast, ale i… środek stosowany do balsamowania zwłok (ba, w grobowcach faraonów znajdowano miód, który wciąż nadaje się do spożycia!).
pszczolanamleczu.jpgPszczoły były czczone na całym świecie – ceniono je zarówno w starożytnych Chinach, jak i w państwie Majów. W hinduizmie wytwarzany przez nie miód uchodzi za jeden z pięciu eliksirów zapewniających nieśmiertelność, u Żydów jest jednym z symboli Nowego Roku (Rosz Haszana). Żywił się nim Jan Chrzciciel, obdarowany plastrem miodu został Budda, a w surach Koranu zaleca jego stosowanie Mahomet!
Jaki miód na co?
Pszczoły, aby zebrać 1 kilogram miodu, muszą przysiąść na około… 4 milionach kwiatów. Oczywiście nie siadają wyłącznie na kwiatach jednego gatunku, ale zazwyczaj jeden gatunek jest dominujący i taki miód ma odmienne właściwości, niż ten, pochodzący z innych kwiatów. W Polsce największą popularnością cieszy się miód lipowy (ma głównie właściwości odkażające i uspokajające), zaś biorąc pod uwagę całą Europę, prym wiedzie miód tymiankowy, zbierany przez greckie pszczoły.
Najpopularniejszymi są: miód gryczany (polecany przy nerwicach, bólach kości, kłopotach z układem krążenia), spadziowy (na drogi oddechowe i cukrzycę), wrzosowy (kłopoty z układem moczowym, prawdopodobnie również z prostatą), akacjowy (układ pokarmowy), mniszkowy (najsłodszy, bardzo szybko ulegający krystalizacji), a także rzepakowy (serce, krążenie i anemia; zawiera najwięcej aminokwasów i glukozy).kroplamiodu.jpg
Specyficzny jest zwłaszcza miód spadziowy – uważany za jeden z najdroższych miodów, gdyż spadź nie występuje co roku. Ma zielonkawą lub ciemnożółtą barwę i charakterystyczny, żywicznym posmak.
Miodowe fenomeny
Osobnym fenomenem jest ostatnio miód manuka z Nowej Zelandii, Tasmanii i Nowej Południowej Walii. Manuka, zwane inaczej drzewem herbacianym (James Cook parzył
z jego liści herbatę), należy do rodziny mirtowatych. Miód zbierany z tych krzewów rzeczywiście ma niezwykle silne działanie antybakteryjne, pomaga przy wrzodach, a nawet miażdżycy, ale należy pamiętać, że tylko 10% zbiorów (zależy to m.in. od okresu zbierania pyłku) ma takie właściwości – lepiej więc sięgnąć po sprawdzony produkt, w przeciwnym razie możemy zapłacić za samą nazwę na słoiczku…
Na pewno dla każdego?
sloiczkimiodu.jpg
 
Otóż, mimo niezwykłych właściwości, nie! Miodu nie powinno się podawać dzieciom poniżej 1. roku życia, a to za sprawą występujących w nim bakterii, mogących wywołać botulizm dziecięcy. Objadać się tym słodkim przysmakiem rzecz jasna nie powinni cukrzycy. W sporadycznych przypadkach miód może być przyczyną alergii (wywołują ją pyłki kwiatowe lub białko pszczół; uczulenie najczęściej jest dziedziczne), zdarzają się także miody o właściwościach trujących. Mowa o tych, powstających z pyłków zbieranych z trujących roślin: oleandrów, rododendronów, coriarii z Nowej Zelandii czy niektórych azalii, chociażby azalii pontyjskiej, czyli różanecznika żółtego.
W Polsce oczywiście nie spotkamy takich miodów, poza tym ich spożycie nie zagraża życiu, a powoduje jedynie ciężkie zatrucia (a w przypadku miodu z coriarii objawy podobne do delirium).
Bierzmy więc przykład z Kubusia Puchatka i nie dajmy się długo prosić, gdy ze spiżarni wołają nas słoiczki miodu!

 Jan Matul

 

 

Komentarze

Dodaj nowy komentarz